POZNAŃ

Nigdy nie miałem tu rwania
naprawdę
Warszawskie dziewczyny czują mnie
bardziej

Staję w kolejce po więcej doświadczeń
dwie się wpychają
mówię „wracajcie”
Gościu w linii pluje „zamknij kaste”
Ja mam ochotę wyjebać mu #kastet

Kiedy wychodzi to zrzucam mu czapkę
oddalam się szybko, już mnie nie znajdzie

Te wszystkie blondi są tu jak
sample
Mówią to co krzyczy im parkiet

noce są chamskie, chaotyczne i przaśne
pijane typy, pijane raszple

Wracam do hotelu solo jak
alien
Odpalam setę, bawię się
hajs jest

piszę te rzeczy jak wyliczankę
pierdolę Poznań, pierdolę Wartę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *